Inteligencja emocjonalna

Beata Turska

Towarzyski, uczynny, wesoły, lubiący innych optymista... Wzmacniaj takie cechy w swoim dziecku, bo one pomogą mu radzić sobie w życiu.

dziecko, dziewczynka, uśmiech
Chcemy, by nasze dzieci zdobywały laury, odnosiły w życiu sukcesy. Aby to osiągnąć, nie wystarczy mieć wysoki iloraz inteligencji i skończyć najlepsze szkoły. Potrzebne jest także coś, co nazywamy inteligencją emocjonalną. Warto ją rozwijać.

Czasy, gdy dzieci musiały być bezwzględnie posłuszne, już się skończyły. Cieszysz się, gdy twój maluch ma swoje zdanie i nie pozwala rówieśnikom wejść sobie na głowę, bo wiesz, że to zaprocentuje w przyszłości odwagą w podejmowaniu wyzwań i umiejętnością bronienia swoich interesów. Z drugiej strony nie chcesz, by parł naprzód jak czołg, po trupach. Bo człowiek, który szanuje innych, umie się z nimi dogadać, potrafi ustąpić, ale kiedy trzeba, postawi na swoim – ma największe szanse powodzenia w życiu. Jak malca tego uczyć? I po co, skoro i tak będzie brał udział w dzisiejszym wyścigu szczurów? Spróbujemy to wyjaśnić.

Szkoła emocji
Kiedyś uważano, że aby wiele osiągnąć, potrzebny jest wysoki iloraz inteligencji i wiedza. Dziś wiemy, że przydają się też umiejętności, które razem noszą nazwę inteligencji emocjonalnej (ang. EQ, Emotional Intelligence Quotient). Składa się na nią wiara w siebie, znajomość własnych zalet i ograniczeń, chęć podejmowania wyzwań. A także empatia (czyli zdolność wczuwania się w doznania innych), umiejętność wzbudzania sympatii i zgodnej współpracy.

Dlaczego to ważne?
Ludziom o wysokim EQ jest w życiu łatwiej. Są lubiani, mają szerokie grono znajomych (wtedy prościej np. znaleźć pracę, zwrócić się do innych o wsparcie). Chętniej zaprasza się ich do współpracy, bo wiedzą, jak radzić sobie w sytuacjach konfliktowych. W szkole, w miejscu pracy cieszą się sympatią, ceni się ich jako znajomych i współpracowników. Dzięki temu łatwiej im piąć się po szczeblach kariery i realizować marzenia.

Inni też się liczą
Chcesz, by twoje dziecko takie było? Pomóż mu więc już teraz rozwijać te ważne umiejętności społeczne. Od czego zacząć? Kilkuletni smyk powinien się dowiedzieć, że choć nie musi zawsze ustępować, wszystkim się dzielić ani na wszystko zgadzać, nie ma prawa nikogo bić ani obrażać. Że można osiągać swoje cele nie tylko siłą, ale także np. poprzez dogadywanie się i kompromis. Że oprócz siły pięści jest jeszcze siła argumentów, siła spokoju i stanowczości. Że choć smyk jest ważny i ma prawo zostać wysłuchany, niekoniecznie musi się to odbyć już, natychmiast. I choć cieszymy się, gdy odnosi sukcesy, inni też mają do nich prawo, też mają swoje uczucia i pragnienia, z którymi należy się liczyć. Krótko mówiąc, już kilkulatek powinien wiedzieć, że innych ludzi (małych i dużych) trzeba traktować z szacunkiem.
Sonda

Podobne tematy

oceń artykuł 1 głos

Wyslij znajomemu Drukuj Dodaj do teczki

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Skomentuj go.